Nowotwór… kim jesteś?

Kim jest ten twór, który bez pytania, a tym bardziej zaproszenia pojawia się w naszym ciele? Ale czy na pewno, tak zupełnie przypadkowo, tak zupełnie znikąd, tak zupełnie nie znany?

To bardzo trudne doświadczenie, z którego wracamy już inni, a może nareszcie wracamy do siebie… do prawdy o nas. Coraz częściej przy odczuwanej dolegliwości czy bólu, zaczynam pytać tę część ciała, czego ona potrzebuje, co do mnie mówi. Czasem udaje mi się usłyszeć lub poczuć głębszy ból, który jest we mnie, jest to niezrozumienie, złość, lęk, smutek. To projekcja moich wyobrażeń na temat sytuacji, siebie czy drugiego człowieka. W coraz większej odwadze pytam: co mogę dla ciebie zrobić, jakiej zmiany potrzebujesz, jak ukoić twój ból? Pomaga 🙂 ten ból wyznacza mi drogę, gdzie szukać. Ale też wymaga determinacji i odwagi, których wciąż się uczę. Oczywiście na każdą chorobę możemy spojrzeć tylko z punktu medycznego-coś przestało działać, coś się pojawiło – co oznacza, że dostajemy tylko tabletkę, która usuwa tego „twora” z nas. I wracamy do starego życia i wcześniejszych przyzwyczajeń. Ale nim wcześniej doszło do wypadku/katastrofy, okazuje się, że już od dłuższego czasu jechaliśmy śmiertelną dla nas drogą.

Zatem czy tylko o „pozbieranie/naprawienie” nas chodzi, czy też o poznanie wcześniejszej drogi, która do tego wypadku doprowadziła. Jeszcze raz chcę napisać, że to trudne doświadczenie i z ogromnym współczuciem patrzę na cierpienie drugiego człowieka. Wierzę jednak, że dla niektórych z Nas może się rozpocząć piękna droga do pełnego zdrowia i pokoju ducha. Każdy z nas jest pielgrzymem, niektórym z nas udało się wcześniej odnaleźć swoją Ziemię Obiecaną, niektórzy dojdą tam później, ale kroczymy tą samą drogą. Uczę się więc z wielką uważnością, współczuciem i bez oceniania patrzeć na siebie i drugiego.

A teraz praktyczniej 🙂

„Niech żywność będzie twoim lekiem, a lek twoją żywnością”

Hipokrates

„Co dla jednych jest pokarmem, trucizną jest dla innych”

Lukrecjusz

Dieto-zależne nowotwory stanowią około 35-40% wszystkich nowotworów! Do nich należą nowotwory trzustki, jelita grubego, żołądka, piersi, prostaty, przełyku. Pozostałe przypadki zachorowania na raka również są w dużej zależności od niewłaściwej diety.

Obecnie jesteśmy bardzo narażeni na niekorzystne czynniki środowiskowe, które wynaturzają naszą żywność. Większość gotowych pokarmów jest poddana chemizacji lub zmodyfikowana genetycznie, ponadto zawiera duże ilości ksenobiotyków co wpływa na funkcjonowanie genów oraz szlaków metabolicznych.

Wpływ na nowe programowanie epigenetyczne naszego organizmu mają zakażenia wirusowe( nieprawidłowo przeleczone, z przetrwałym patogenem), zakażenia bakteryjne, pasożytnicze, nieprawidłowe nawyki żywieniowe, styl życia- długotrwały stres, pośpiech, stawianie sobie wygórowanych oczekiwań względem siebie i świata, brak fizjologicznego ruchu- siedzący tryb życia, brak snu, odpoczynku, zanieczyszczone powietrze.

Współczesne dziedziny nauk  jak epigenetyka czy nutrigenetyka pokazują ogromny wpływ pożywienia, jego bioaktywnych składników na ekspresję genów oraz procesów biologicznych, które pretendują do zdrowia lub choroby. Okazuje się, że niektóre pokarmy zwłaszcza przy nieszczelności jelit mogą być dla nas trucizną.  Ogromną rolę odgrywa mikrobiom jelit. Niestrawione resztki zalegającego pokarmu, bogatego w ksenobiotyki ( zwłaszcza mięso) przyczynia się do rozwoju patogennego ekosystemu jelit. Dlatego tak ważny jest program uszczelnienia jelit dietą, probiotykami, prebiotykami i ziołami bogatymi w garbniki hydrolizujące , jest ich dużo w korze dębu, rdeście wężowniku, pięciorniku, borówce czernicy.

Z codziennego pożywienia powinny zniknąć takie produkty jak: czerwone mięso, kurczaki, produkty mleczne, cukier i jego przetwory oraz mąki i ich przetwory niskobłonnikowe, które potęgują dysbiozę jelit.  Ponadto należy wyeliminować nasycone tłuszcze zwierzęce, tłuszcze uwodornione ( margaryna), nadmiar białka zawarty w roślinach strączkowych i soi. Koniecznie należy unikać przejadania się!

Cudownym, naturalnym lekiem są rośliny lecznicze. Wiele leków jest pochodną substancji czynnych zawartych w ziołach, jednak z tą różnicą,  że są uboższe o ciała balastowe, flawonoidy, makro i mikroelementy. Zioła są istotnym czynnikiem wpływającym na ekspresję genotypową.  Stanowią ochronę przed procesami karcenogenezy ale również uwrażliwiają komórki nowotworowe na chemioterapię i radioterapię. Ponadto stanowią ogromne wsparcie dla procesów regenerujących i naprawczych po skutkach leczenia chemioterapii.

Ważną grupą związków czynnych są flawonoidy a zwłaszcza antocyjany o silnych właściwościach przeciwzapalnych i utleniających. Modelują one ekspresję genów regulujących cykl podziału komórkowego, ograniczają przerzuty. Rośliny i pokarmy bogate we flawonoidy to owoce czarnej porzeczki, borówka, aronia, owoce bzu czarnego, kurkumina, skórka winogrona zawarta w resweratrolu. Flawonoidy doprowadzają do zaburzeń w metylacji DNA, co przekłada się na działanie antyrakowe. W przypadku raka jelita grubego, trzustki polecam szczególnie antocyjany zawarte w kapuście czerwonej. Flawonoidy zawarte w skórce  i pestkach winogron ( resweratrol) polecane są szczególnie w chorobach układu sercowo- naczyniowego. Najczęściej stosowane zioła w chorobach nowotworowych należą do ziół o właściwościach przeciwzapalnych, oczyszczających, poruszających zastój np. krwi, śluzu, wilgoci oraz wzmacniających i adoptogennych. Z reguły są to zioła o smaku gorzkim i aromatycznym. Zioła powinny być szczegółowo dopierane pod kątem dolegliwości, ogólnego stanu pacjenta i fazy jego choroby.  Często wśród receptur ziołowych można znaleźć takie zioła jak: korzeń mniszka, pau d arco, ostropest, huba brzozowa, bratek trójbarwny, łopian, nagietek, krwawnik, vilca-cora, trędownik, lukrecja, berberys, gorzknik kanadyjski, ostryż kurkuma, tarczyca bajkalska.

Kolejną grupą związków aktywnie czynnych są witaminy, których źródłem powinny być przede wszystkim rośliny. Mają one wpływ na procesy naprawcze DNA. Znaczący wpływ posiada kwas foliowy, witamina B12 – formy metylowane, selen, cynk, Witamina D3, E, C oraz karotenoidy, które spowalniają rozwój choroby nowotworowej. Tam, gdzie jest takie wskazanie należy rozważyć podawanie jodu w postaci np. kelpu.

Należy uzupełniać potas oraz ograniczyć nadmiar sodu często ukryty w gotowych produktach.

Kwasy tłuszczowe omega 3 ,6 (dobierane z uwagą i w zależności od dolegliwości) są naturalnymi ligandami jądrowego receptora PPAR. Posiadają działanie przeciwzapalne, obniżają cytokiny prozapalne. Szczególnie polecany jest olej lniany.

Terapia powinna być ukierunkowana na odnowę i zdrowie całego organizmu, bo choć choroba lokuje się w jednym narządzie, cały organizm jest w nierównowadze.

Zalecane receptury

Dodaj komentarz